I EDYCJA TARGÓW SLOW FASHION

www.slow-fashion.pl
Ostatnio warszawski kalendarz eventowy zapełniają wszelkiego rodzaju targi, gdzie niezależnie od tematu przewodniego (muzyka, eko, design...) zawsze występuje, a często nawet przeważa strefa z modą. Zjawisko to jest nie tyle irytujące, co przede wszystkim niepraktyczne, bo sprawia, że wydarzenia te próbując zmieścić w programie dosłownie wszystko, tracą na jakości. Na szczęście czasem pojawiają się imprezy, które odbudowują smutny ostatnio wizerunek targów odbywających się w Warszawie. Przemyślane, z pomysłem, dobrze zorganizowane - Targi Slow Fashion.

Slow Fashion to termin relatywnie nowy. To ruch kontestujący zakupy w sieciówkach, gdzie trendy powielane są w sposób masowy, a przydatność ubrań jest dosyć krótkotrwała. Slow Fashion to zakupy świadome i rozsądne - u projektantów prowadzących własne, małe biznesy, w sklepach z odzieżą używaną i ubraniami typu vintage. To wybór ubrań wykonanych często na miarę i z przyjaznych dla środowiska materiałów. Slow Fashion to przede wszystkim zakupy, które mają spowalniać zjawisko konsumpcji – oznacza to kupowanie ubrań rzadziej i w mniejszej ilości, ale o relatywnie wyższej jakości, które zazwyczaj reprezentują także uniwersalne i klasyczne trendy.



Nawet nie znając definicji Slow Fashion, czy będąc nie do końca świadomym tego zjawiska mimowolnie na targach odczuwało się to, co miały one przekazać. Na pozytywny odbiór wydarzenia złożyło się kilka elementów. Przede wszystkim dobry dobór miejsca – Dom Towarowy Bracia Jabłkowscy to lokalizacja, która z każdym kolejnym eventem odkrywana jest na nowo. Ma w sobie jeszcze coś z „historycznego ducha”, widocznego chociażby w reprezentacyjnej klatce schodowej oraz w witrażach umieszczonych w półkolistych oknach, które klimatycznie oświetlają wnętrze. Jednocześnie miejsce posiada duży potencjał przestrzenny, który tutaj został w przemyślany sposób wykorzystany. Na 3 piętrach zaaranżowano ponad 200 stoisk różnych marek.


Moda była dominującym elementem eventu, ale poza nią targi urozmaicono dodatkowymi atrakcjami. Slow Movement obejmuje także zdrową żywność, dlatego na poziomie -1 zorganizowano Targ Spożywczy, gdzie mogliśmy spróbować slow foodowych wyrobów producentów z całej Polski.
Poza strefą zakupową organizatorzy przygotowali także panel edukacyjny – prelekcje i warsztaty dotyczące mody slow, odbywające się na 3 piętrze Domu Towarowego. Sala jak na chill outowy nastrój przystało wypełniona została leżakami. Tam również zaaranżowano bar z napojami, kawą, regionalnymi piwami oraz winem.

Nie zapomniano także o tym, co pokolenie Y lubi najbardziej. Mowa tutaj o zdjęciach – w tym wypadku wykonanych za pomocą Fotomatu, które po wykonaniu ukazywały się na dedykowanej do tego plazmie, a dziś opublikowane zostały na Facebooku, by za moment rozprzestrzenić się w sieci za pomocą „lajków” i „szerów”!

Podsumowując – takich eventów potrzebujemy! Naprawdę miło przechadzać się po stoiskach, w których wreszcie widać zadowolonych z organizacji wystawców, ale przede wszystkim także ich gości. Żałować można tylko tego, że targi trwały wyłącznie przez jeden dzień.

Trwa ładowanie komentarzy...