Otwarcie STUDIO LATTE ART by COLOURS OF COFFEE

www.inanyevent.pl
Na eventowej mapie Polski pojawiło się wczoraj nowe miejsce – Studio LATTE ART założone przez firmę COLOURS OF COFFEE. Nie chciałabym „przesłodzić”, ale zdaję sobie sprawę, że relacja brzmieć będzie co najmniej jak wpis sponsorowany. Prawda jest jednak taka, że Studio LATTE ART po prostu urzeka – świeżością w podejściu do rynku eventowego, przemyślanym konceptem i strategią Firmy oraz miłą obsługą, którą tworzy dobrany, zgrany zespół profesjonalistów. Stosunkowo rzadko udaje mi się tak pozytywnie ocenić organizację przedsięwzięcia, ale tutaj obiekcji zwyczajnie brak!

Oficjalne otwarcie było możliwością zapoznania się z ofertą Studia, które na co dzień będzie lokalem przeznaczonym do szkolenia przyszłych baristów, ale przede wszystkim będzie również przestrzenią dedykowaną eventom firmowym, które w LATTE ART na pewno nabiorą nowej jakości.
Branża eventowa wymaga od nas ciągłego poszukiwania innowacji i inspiracji. Ile razy słyszeliśmy: „Ta grupa miała już wszystko. Co mogą Państwo nam zaproponować?”. Tutaj pojawia nam się nowa możliwość: zabieramy Klienta na ul. Radziwie 7 w Warszawie…


A tam…
Designerska przestrzeń (tworzona we współpracy z Rentabarem), która jest idealnym tłem dla najlepszych na rynku ekspresów i sprzętów. Pojawia się pytanie kluczowe: co możemy zorganizować w tym fajnym wnętrzu? Pokazy i degustacje to już przeżytek na eventach. Ale co powiecie na praktyczne szkolenia z metod parzenia espresso, bądź malowanie na kawie u boku Mistrza Polski w Latte Art? Jeśli zastanawiacie się nad ekskluzywnym giftem, czy też wyjątkową nagrodą dla pracownika, to tutaj także znajdziecie coś dla siebie. Bo chyba nikt nie pogardzi najdroższą kawą świata Kopi Luwak: w drewnianej skrzyneczce, z kompletem szkła i indywidualnym certyfikatem. Ale nie tylko kawą przywita Was LATTE ART… Na otwarciu zaprezentowano cały wachlarz możliwości dla "eventowców".

Lokalizacja
Studio mieści się na zamkniętym osiedlu i na co dzień będzie otwarte tylko dla osób uczęszczających na szkolenia, warsztaty i kursy. Poza tym będzie elitarnym miejscem spotkań biznesowych przy filiżance czarnego napoju. Publiczne otwarcie lokalu było jednak mocno widoczne i tego dnia Studio mógł odwiedzić każdy. Na zewnątrz zaaranżowano stylowe oświetlenie architektoniczne oraz stoliki koktajlowe. Dbałość o szczegóły to z pewnością mocna strona COLOURS OF COFFEE, ale świadczy to także o trosce o Klienta. Ciekawe, że eventy dla mniejszych grup docelowych przygotowywane są z taką pieczołowitością. Wydaje się to dobrym punktem wyjścia do dyskusji na temat kondycji dużych imprez komercyjnych, gdzie Klientem jest masa – niezidentyfikowana, ogromna i w efekcie nijaka. Takie podejście do Klienta ogranicza się do dbałości o ogólne wrażenie, zaniedbując przy tym indywiduum i szczegół, a przecież to dopiero one tworzą efekt WOW.

Wracając do Studia…
Po wejściu do środka od razu „przejął nas” Marcin Michalik, który, opowiedział o swojej inicjatywie i aranżacji miejsca, wplatając w to ciekawostki ze świata kawy. Następnie swobodnie przeszliśmy do kolejnych barów, gdzie mieliśmy możliwość skosztowania „w praktyce i w teorii” różnych odmian espresso oraz latte. Wszystko w formie luźnej, ale ciepłej atmosfery wśród stolików koktajlowych, na których nie brakowało karafek z wodą oraz świeżych croissantów. Dodatkowo w Studio znajdowała się strefa z wyrobami cukierniczymi Dawn Foods (warte niejednego grzechu).
Za moment rozpoczął się pierwszy punkt programu - degustacja najdroższej kawy na świecie, przygotowywanej tradycyjną wietnamską metodą. Kolejna atrakcja – warsztaty parzenia herbaty - to kolejna propozycja na eventy, z pozoru wydająca się mało ciekawa, bo taka „codzienna”. Jeśli Twoje podejście jest podobne, uwierz mi – niewiele jeszcze wiesz o herbacie. Bez zdradzania szczegółów gorąco zapraszam do obejrzenia Jerzego Czapli – sensoryka herbacianego – w akcji. Tworzy on zadziwiające (sensorycznie, wizualnie i humorystycznie) show, w którym lada nie dzieli, a łączy Widzów.
Na imprezie pojawił się także przedstawiciel Ambasadorów Polskiej Wódki z ramienia Polish Vodka Association - Patryk Kowalski. Mieliśmy więc okazję pod czujnym okiem specjalisty spróbować dwóch polskich wódek. Celem degustacji było porównanie wódki ziemniaczanej (Luksusowa) oraz żytniej (Wyborowa). Przy okazji „liznęliśmy” także trochę wiedzy na temat historii polskich wyrobów alkoholowych. Nie zabrakło także symbolicznego toastu w ramach otwarcia LATTE ART.
Dodatkowo, do końca wieczoru dostępny był cocktail bar, a o imprezowy nastrój i jeszcze lepszy humor zadbał DJ, który przez całe wydarzenie troszczył się o oprawę muzyczną. W między czasie rozgrywały się zawody w Latte Art, których nie mogło tutaj zabraknąć. Przy ekspresach walczyli zarówno Home jak i Pro bariści. Był stres, pot i łzy, a ręce trzęsły się nieubłaganie… :) Zwieńczenie konkursu stanowił pokaz umiejętności w Latte Art ekipy COLOURS OF COFFEE – Marcina Michalika oraz Arkadiusza Domurada.

Wrażenia
Kiedy „Otwarcie” nowego miejsca można uznać za sukces? Chyba zgodzicie się ze mną, że jeśli po udziale we wszystkich atrakcjach spoglądam na zegarek i ze zdumieniem odkrywam, że minęło sześć godzin, to oznacza właśnie perfekcyjną organizację eventu, wykonaną z pasją.
Życzę COLOURS OF COFFEE codziennych sukcesów na miarę tego z otwarcia. Eventowców z góry ostrzegam – wiele stracicie nie sprawdzając ich oferty! Studio jest wyjątkowym przedsięwzięciem, które odpowiada na aktualne potrzeby branży.
PS. Jeśli chcecie zajrzeć do studia prywatnie, to już w styczniu LATTE ART organizować będzie ciekawą, „ogólnodostępną” niespodziankę…
Bądźcie na bieżąco i śledźcie bloga!
Trwa ładowanie komentarzy...